Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sportowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sportowo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 marca 2013

Porażka narodowa

Podziw mój ogromny budzą kibice piłkarscy, którzy tak ślepo i wiernie wierzą w polską reprezentację narodową w piłce nożnej. Przed każdym meczem z euforią marzą o sukcesie. I szkoda mi tych milionów kibiców. Nie mamy reprezentacji europejskiego formatu, a o światowym nie ma mowy. Brutalna prawda. Trzeba umieć patrzeć realnie na możliwości naszej kadry: nie potrafią kopać w piłkę w Polsce, bo za granicą im wychodzi.
Na szczęście mamy wspaniałych sportowców, którym możemy również kibicować z całego serca i z całym zaangażowaniem, a oni tego potrzebują, bo odnoszą sukcesy.

środa, 13 marca 2013

Biblio Cup

Biblio Cup to turniej w piłce nożnej organizowany przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich Oddział Łódzki i Koło tego Stowarzyszenia przy Miejskiej Bibliotece Publicznej Łódź-Górna. Pomysłodawczynią i organizatorem jest Ewa Maćkowiak, pełna energii i charyzmy bibliotekarka. Ideą turnieju jest tak jak w przypadku Odjazdowego Bibliotekarza integracja środowiska bibliotekarzy i miłośników książek.
W minioną niedzielę wybrałam się (w końcu!) na XII edycję turnieju. Udział wzięło dwanaście drużyn.
Dla ciekawych szczegóły tutaj

Ogromnie mi się spodobała impreza, uśmiałam się i ubawiłam obserwując krótkie, bo 10-minutowe mecze. Każdy z graczy podchodził do rywalizacji z poświęceniem, animuszem, ogromną wolą walki, czasami wręcz napięcie iskrzyło na boisku.



Następny turniej już 25 maja na obiekcie Metalowca przy ul. Jachowicza 1 w Łodzi :-)

poniedziałek, 25 lutego 2013

Gorycz porażki

"Dopóki piłka w grze..." te magiczne słowa trenera Orłów Kazimierza Górskiego nie zawsze się sprawdzają.
Sport ma to do siebie, że jest nieobliczalny. Zwłaszcza dyscypliny zimowe.
A już na maksa wkurzają mnie media, które zawodnikom jeszcze przed zawodami zawieszają medale na szyjach. JAK MNIE TO WKURZA!!! Te ich pobożne życzenia, nie liczenie się z realiami, a już zwłaszcza czyhanie na słabość rywali jest żałosne.
Miniony weekend zapowiadał się emocjonująco. I był, tylko z pechem Polaków. Bywa i tak.
A zaczęła wcześniej nasza gwiazda Agnieszka Radwańska. Odniosłam wrażenie, że turniej w Dubaju miała wygrany zanim wyszła na kort. A tu psikus! Julia Putincewa z Kazachstanu ostudziła te zapędy. Walczyła dzielnie, odważnie. Mimo, że wyglądała przy Radwańskiej jak Kopciuszek (strojem różniły się diametralnie - dwa światy) nie sprzedała łatwo swej skóry. Następny mecz z Petrą Kvitovą potwierdził słabą formę polskiej tenisistki. I było jak to się mówi "po ptokach". Podziwiam wiarę fanów Agnieszki Radwańskiej w jej talent. Ostatnio obejrzałam parę meczów tenisowych. Radwańska nie osiągnie już wyższego poziomu. "Deczko" brakuje jej do światowej czołówki. Pojedyncze zrywy to za mało na miano mistrzyni. A ranking WTA to zupełnie inna bajka.
No i weekend w Val di Fiemme. Błąd Kamila Stocha i pech Justyny Kowalczyk. Ale mistrzostwa jeszcze się nie kończą. Trzymam za nich kciuki, bo walczą, zwłaszcza Justynka.

niedziela, 6 stycznia 2013

Gala Mistrzów Sportu

Po raz 78 kibice głosowali na najlepszego sportowca roku w plebiscycie Przeglądu Sportowego i TVP.
Galę prowadzili dziennikarze Paulina Chylewska i Maciej Kurzajewski. Poziom jaki zaprezentowali był żenujący: kiepskie żarty i ubogie słownictwo oraz liczne pomyłki.
Sportowcem Roku 2012 została Justyna Kowalczyk, drugie miejsce zajął Tomasz Majewski. Po ogłoszeniu wyników w obozie Majewskiego widać było zawód, liczono jednak na sukces.
Na forach internetowych zawrzało... że to skandal, że niesprawiedliwe, że głosowanie w plebiscycie bez sensu, że sportowcy "zimowi" częściej wygrywają, bo wtedy są imprezy zimowe, itd.
Moim zdaniem każdy z nominowanych sportowców jest najlepszym sportowcem, a plebiscyt to po prostu wynik SYMPATII dla danej osoby, a nie uwzględnienie konkretnych osiągnięć.
Szczytem bezczelności był post sport. pl na Facebooku : Obronił olimpijskie złoto. Co jeszcze musi zrobić, by zostać Sportowcem Roku w Polsce? Pytanie samo z siebie już było tendencyjne i wywołało oczywiście burzę komentarzy.
Polska ma mało sportowców odnoszących sukcesy na światowych arenach. Jesteśmy głodni zwycięstw. Majewski obronił olimpijskie złoto, ale Igrzyska są raz na cztery lata. Tymczasem Kowalczyk dostarcza nam emocji przez cztery miesiące w roku co roku. Taka jest różnica między Justyną a Tomkiem.

środa, 2 stycznia 2013

Biegi, skoki i ...punktowanie

Turniej Czterech Skoczni - najbardziej prestiżowa impreza w skokach narciarskich chyba zaczyna schodzić "na psy". W tym roku jest to 61 T4S i co się dzieje? Dawniej kto skoczył najdalej ten wygrywał, bo chyba o to chodzi?
Zawodnik skacze 142 m i... jest drugi w klasyfikacji, bo inny skrócił sobie rozbieg, czyli obniżył belkę i mimo krótszego skoku ma doliczane punkty.
Czy skocznia to jest radio, w którym belką można sobie kręcić jak gałką???!!!
Jest konkurs, to się skacze tak jak skocznia rozbieg daje. Nie podoba się, to wynocha do domu.
No ludzie, tam jest jakaś klika!
Klemens Murańka zdyskwalifikowany za nieprawidłowy kombinezon. Czy on sobie na drutach go sam sobie zrobił??? Nie!!! Ktoś za stroje sportowców odpowiada do cholery.
Miód na serce w Nowy Rok na szczęście polała Justyna Kowalczyk swoim wspaniałym biegiem. Nie jest sprinterką, więc udział w półfinale to świetny wynik. Norweżki w półfinałach kombinowały przed metą, ale może pomyliło im się z kombinacją norweską? :-)
I tak w sportowym duchu minął pierwszy dzień 2013 roku: trochę nerwów, trochę śmiechu, trochę dobrych emocji.

środa, 19 września 2012

Jesień za progiem

Zaraz zaczną się słoty, zimne, pochmurne dni.
Koleżanka rok czasu namawiała mnie na aqua aerobik. W końcu uległam namowom i zapisałam się na zajęcia. Oczywiście najpierw "poszperałam sobie" co nie co na ten temat. I co się okazało? Są to ćwiczenia, na które z reguły chodzą panie w średnim wieku i bardzo sobie je chwalą, ponieważ nie wymagają dużego wysiłku, a przynoszą efekty. Na basenie opinia ta się potwierdziła.
Siedząc kilkadziesiąt godzin tygodniowo przy biurku i komputerze odczuwam bóle pleców, a pod koniec tygodnia ogólne zmęczenie. Wczoraj z basenu wyszłam pozytywnie zmęczona i z ogromnym apetytem na ćwiczenia. Namawiam do jakichkolwiek form ruchu.
Zaskoczyło mnie tylko jedno: panie miały po dwa ręczniki, po dwie pary klapek, balsamy i kremy, jednym słowem ekwipunek na całego. Może zbyt lekceważąco potraktowałam wizytę na basenie wskakując w podkoszulkę i dresy, a torbę pakując tylko jeden ręcznik, jedne klapeczki, jeden czepek i jedną parę okularów. Następnym razem wypadałoby się lepiej przygotować. Hahaha
Wrzesień to najlepszy czas, gdyż dni są jeszcze długie (w październiku, zwłaszcza po zmianie czasu szybko robi się ciemno), bywają piękne, słoneczne dni, a tym samym łatwiej wyjść z domu i złapać bakcyla do sportu. Mam nadzieję uzależnić się od aqua areobiku :-)

wtorek, 11 września 2012

Londyn 2012

TVP zebrała mnóstwo słów krytyki, wręcz potępieńczych opinii za brak transmisji z paraolimpiady. Przyłączam się całym sercem całą mocą!
Żenada - nie mam innego słowa na określenie TVP.
Niepełnosprawnym olimpijczykom gratuluję i podziwiam za hart ducha i waleczność.
Brawo :-))))

piątek, 10 sierpnia 2012

Londyn 2012

Igrzyska olimpijskie w Londynie zbliżają się ku końcowi. Sztucznie rozdmuchane przez media nadzieje na medale potęgują gorycz porażki. A w sporcie jest tak, że aby wygrać trzeba być najlepszym i trzeba grać.
W czwartek 9 sierpnia z wielką przyjemnością oglądałam transmisję gimnastyki artystycznej kobiet z udziałem Joanny Mitrasz, która po ćwiczeniach z piłką i obręczą zajęła 8 miejsce.
Po zmaganiach siłowych i koszulkach, spodenkach urzekły mnie stroje gimnastyczek: barwne, strojne, zapierające dech w piersiach, jednym słowem "wypasione".
Pani Joanna wystąpiła w skromnych, ale jakże eleganckich sukieneczkach, moim skromnym zdaniem podkład muzyczny był najlepiej dobrany do układu. Po prostu urzekł mnie ten występ.
TYLKO ŻEBY MEDIA trzymały się od niej z daleka, bo będzie fiasko.
Trzymam kciuki Joasiu!

czwartek, 2 sierpnia 2012

Polscy olimpijczycy - Londyn 2012

Igrzyska Olimpijskie trwają już 6 dni, a Polacy padają na nich jak muchy. Niestety, wielkie, sztucznie kreowane nadzieje na dobre występy rozwiewają się niczym wiatr. Oczywiście są niespodzianki, zaskakujące świetne występy Polaków, na których nikt nie liczył.
Osobiście byłam w szoku, gdy oglądałam pierwszy, i jak się okazało ostatni mecz Agnieszki Radwańskiej, która wyszła na kort bez woli grania, jej postawa mówiła: no, dobra, jestem na korcie, machnęłam rakietą, mecz należy do mnie. Coraz bardziej zdziwiona, że musi GRAĆ!, ona finalistka Wimbledonu niejako "z urzędu" już jest w finale olimpijskim. Niemka wygrała zasłużenie, po prostu lepiej grała od Radwańskiej.
Na szczęście takich "gwiazd" w polskim sporcie jest niewiele.

poniedziałek, 9 lipca 2012

Ku pokrzepieniu serc

Agnieszka Radwańska w sobotę, a siatkarze w niedzielę przerwali marazm po skończonym EURO. Znów miliony Polaków miało komu kibicować. Szkoda, że nie tak hucznie i z taką energią jak piłkarzom... No, cóż łaska kibica na pstrym koniu jeździ? Chyba tak.
Gorąco gratuluję i szczerze dziękuję weekendowym bohaterom.

poniedziałek, 2 lipca 2012

Warto było

Co by nie powiedzieć i jak nie powiedzieć : warto było pokusić się i zorganizować EURO 2012.
Malkontenci szukający dziury w całym, po prostu drażnią mnie.
Tysiące bawiących się u nas fanów piłki nożnej, emocje, śpiewy, tłumy... po prostu warto było.
Szkoda, że już się skończyło. Ale zawsze co dobre, to się szybko kończy.

wtorek, 12 czerwca 2012

EURO 2012

Pierwsza seria meczy za nami. Moim zdaniem najciekawsze mecze to Holandia - Dania oraz Ukraina - Szwecja.
Dzisiaj zaczyna się druga seria i graja Polacy. Kontrowersji wokół meczu jest mnóstwo, a media bezsensownie "nakręcają" sprawę przemarszu kibiców rosyjskich w Warszawie.

TRZY GROSZE:
* Do tej pory był mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz o honor. Jestem optymistką: mecz o honor rozegraliśmy z Grecją, dzisiaj gramy o wszystko, a mecz otwarcia - wyjścia z grupy przed nami z Czechami
* wszyscy korespondenci zagraniczni są pełni uznania dla przygotowania mistrzostw, powinniśmy być dumni i CIESZYĆ SIĘ, po prostu się cieszyć, bo chociaż na EURO nie zarabia się już tak jak dawniej, to wszystko zaprocentuje w przyszłości. Nasza kadra jest w fazie budowy i będziemy z niej dumni za parę lat, tego jestem pewna
* Rosjanie mają swoje święto narodowe, cieszmy się razem a nimi, a nie podjudzajmy jeden drugiego, nie szukajmy dziury w całym. Media wybrały zła odżywkę, a politycy jak zwykle się lansują

czwartek, 7 czerwca 2012

EURO 2012

Jutro zaczyna się wielka impreza sportowa w naszym kraju i czy to się komuś podoba czy nie wszyscy jesteśmy w nią zaangażowani.
Chorągiewki na samochodach, w oknach i na balkonach to coś więcej niż oznakowanie kibiców. Od tygodnia obserwuje samochody i okna w trakcie podróży do pracy. Jest nas coraz więcej. Mimo, że Łódź nie jest miastem - gospodarzem robi się coraz bardziej intensywnie biało-czerwona.

TRZY GROSZE
* chorągiewki, proporczyki, flagi są środkiem wyrazu nie tylko dla kibiców, ale powinny łączyć wszystkich Polaków jako wyraz jedności w tej ważnej światowej imprezie
* biało-czerwona Polska nie da zapomnieć turystom z całej Europy w jakim kraju się znajdują: gościnnym, pięknym i radosnym
* nie wstydźmy się swoich uczuć, radujmy się do ostatniego dnia EURO, a nie tylko do ostatniego meczu polskiej reprezentacji.

środa, 23 maja 2012

Wielki test piłkarski. Białoczerwoni

Jak zwykle w poniedziałek szykowałam się do obejrzenia spektaklu w TV. Okazało się, że zamiast teatru jest test dla kibiców. Nie zamierzałam oglądać, ale rzuciłam okiem i zaciekawiło mnie to widowisko.
Ciekawa forma, stopniowanie napięcia i znakomici goście. Fajnie, gratuluje pomysłu TV.
Uczestnicy w studio to artyści, dziennikarze, sportowcy i politycy.
Na koniec podano aktywność każdej grupy i nawet się nie zdziwiłam, gdy okazało się, że politycy byli jako grupa najlepsi. I prawidłowo.Myślę, że asystenci polityków włożyli dużo pracy w przygotowanie VIP-ów.
Wczoraj Polska wygrała z Łotwą 1:0. Wynik napawa optymizmem.

środa, 9 maja 2012

EURO 2012

Co 4 lata piłkarska Europa ma swoje święto: mistrzostwa.
A tu bojkot!!! O co chodzi? O kobietę! A kobiety potrafiły mieszać w dziejach. Wojna o piękną Helenę to klasyka gatunku. Henryk VIII nie mogąc się rozwieść po prostu założył własny kościół i miał z głowy swoją żoną (nawet dosłownie: pozbawił ją głowy). Pani Tymoszenko znowu aż tak piękna nie jest, aby toczyć o nią boje. Nie dziwię się więc kibicom, że podchodzą do sprawy z dystansem, a niektórzy wręcz się złoszczą
TRZY  GROSZE:
* nie jestem fanką piłki nożnej (fascynuje mnie hokej na lodzie, kibicuje Kanadzie), ale solidaryzuje się z opinią, że bojkot sportowego święta przyniesie więcej szkody niż pożytku
* politycy perfidnie wykorzystują każdą okazję by się lansować ; ciekawe, czy odważą się na bojkot najbliższych Igrzysk Olimpijskich, które odbędą się w Rosji?
* "kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem" - święte słowa

niedziela, 11 marca 2012

Skoki narciarskie

Skoki narciarskie oglądam z "doskoku". Dzisiaj oglądałam transmisję z Oslo.
Nie znam się za bardzo na rodzajach skoczni i nie wiem prawie nic o punktacji, ale wiem jedno: będą już oglądać wszystkie transmisje z powodu Klimka Murańka.
Przesympatyczny, młody chłopak i uważam, że to Klimek, a nie Kamil Stoch ma szansę dorównać Adamowi Małyszowi.
Dzisiaj Klimek zajął co prawda 24 miejsce, ale ma dopiero niecałe 18 lat...
Wszystkim skoczkom życzę dłuuugich lotów!